Styczniowo....
W sumie to się jeszcze nie rozkręciłam w tym roku. SPRAWY ZDROWOTNE.
Po baśniowym grudniu, no był baśniowy nastał Nowy Rok i co ? Znowu gnamy do przodu. No może nie w styczniu, bo trochę sprawy zdrowotne spowalniają, ale za to : co za cudowna wiadomość : 10 tygodni do wiosny..... 👀😊💕
Już czas pewne rzeczy zaplanować, wyjazdy , wakacje...
Wyjść nieco z tego letargu.
Mróz mi podcina skrzydła. Co bym zrobiła normalnie w 1 dzień, obecnie rozwlekam na 2 dni.
Dobrze, że dni zaczną się wydłużać. Pewnie odczuwalne to będzie już w połowie lutego, czyli prawie za miesiąc 😉
Mróz mnie bardzo blokuje, mimo, że się nawet bardzo ciepło ubieram to jest mi zimno. Oczywiście stawy nie lubią tego zimna.
Mróz mnie bardzo blokuje, mimo, że się nawet bardzo ciepło ubieram to jest mi zimno. Oczywiście stawy nie lubią tego zimna.

Komentarze
Prześlij komentarz